Kategorie: Wszystkie | eskape | news | repertuar
RSS
poniedziałek, 26 maja 2008
Hana-Bi, reż. Takeshi Kitano

[Pokaz filmu: środa 28.05.08 godz. 20:30, kino Paradiso al.Solidarności 62, Bilety:5 zł studencki, 10 zł normalny ]

Świat detektywa Nishi wali się z dnia na dzień. Okazuje się, że jego żona jest śmiertelnie chora, a postrzelony partner będzie musiał jeździć na wózku inwalidzkim. Nishi postanawia zmienić swoje życie...


 Za Hana-Bi Takeshi Kitano, namaszczony przez Akirę Kurosawę   na spadkobiercę dorobku kinematografii japońskiej, otrzymał nagrodę Grand Prix na MFF w Wenecji. I nie jest to dziełem przypadku. Film ten  to najpiękniejszy i  najbardziej dojrzały obraz Kitano. Od wspaniałego sukcesu, jaki w 1997 roku osiągnął dzięki "Hana-Bi", Kitano dał się poznać jako pierwszoplanowa postać światowego kina. Po 25 latach niezwykle płodnej kariery, Kitano nadal jest jedną z największych osobowości Japonii. Bierze udział zarówno w cotygodniowych programach telewizyjnych, jak w i w paru filmach telewizyjnych i wydarzeniach rocznie. Napisał wiele powieści i zbiorów opowiadań, esejów i poezji. Rysuje także komiksy i maluje obrazy, a jego prace można było podziwiać w "Hana-Bi" i "Kikujiro".

 Hana-Bi nie jest typowym filmem gangsterskim. Prosta historia o detektywie przeradza się w opowieść o sensie życia i  sprawach, które są najważniejsze. Możemy w tym filmie odnaleźć wiele symboli, takich jak śnieg , uosabiający w sztuce japońskiej tragedię. Postacie z filmów Kitano w swoim życiu dochodzą do sytuacji bez wyjścia, gdzie jedynie śmierć jest dla nich wyjściem.

Pisząc o Hana-Bi nie można pominąć muzyki, która jest piękna, pomaga nam się wczuć w atmosferę opowieści, pozwala rozbudzić w odbiorcy niesamowitą paletę uczuć.

Akcja filmu rozpoczyna się w momencie gdy detektyw Nishi, ignoruje służbowe obowiązki, odwiedzając w szpitalu swoją umierającą żonę. W tym samym czasie podczas policyjnej obławy zostaje postrzelony jego partner i najbliższy przyjaciel - Horibe. Kilka tygodni później Horibe sparaliżowany i opuszczony przez rodzinę zagłębia się w fantastyczny świat sztuki. Malarstwo staje się jego nowym, niestety bardzo kosztownym hobby. Nishi, dręczony wyrzutami sumienia, zaciąga pożyczkę u mafijnego szulera. Rusza lawina niesamowitych wydarzeń.

22:21, sola_10
Link Komentarze (2) »
czwartek, 15 maja 2008
Grindhouse: Death Proof, reż. Quentin Tarantino

[Pokaz filmu: wtorek 20.05.08 godz. 20:30, kino Paradiso al.Solidarności 62, Bilety:5 zł studencki, 10 zł normalny]

Grindhouse vol.1 jest połączeniem horroru z kinem akcji, w którym możemy zobaczyć wiele samochodowych pościgów. Jest efektem fascynacji tymi gatunkami reżysera Quentin Tarantino, autora kultowego "Pulp Fiction".

Znana w Austin didżejka, Jungle Julii (Sydney Tamiia Poitier) oraz jej dwie przyjaciółki, Shanna (Jordan Ladd) i Arlene (Vanessa Ferlito), uwielbiają  imprezy i przygody, noc to dla nich najlepsza okazja do szaleństw. Pewnej nocy cała trójka wyrusza więc z Guero do teksaskiego Chili Parlor,by tam porządnie się zabawić. Ich wyprawa nie pozostaje niezauważona. W ślad za nimi wyrusza Stuntman Mike (Kurt Russell), facet, który lubi seks, alkohol i ostrą jazdę.Działa jak magnez na piękne, młode, seksowne kobiety, które z przyjemnością zabija. Robi to w wielkim stylu, czyli swoim piekielnym samochodem.


Czy dziewczyny staną się jego ofiarami? Sprawdź to już w ten wtorek w Paradiso!

 

piątek, 11 kwietnia 2008
Shooting Dogs, reż. Michael Caton-Jones
[Pokaz filmu: 15.04.2007, Kino Paradiso, Al. Solidarności 62, g. 20:45] Bilety: studencki 5 PLN, normalny 10 PLN]


Wstrząsający film o wydarzeniach z roku 1994 kiedy to konfilkt między plemionami Hutu i Tutsi przerodził się w coś więcej niż same słowa..

Film nakręcony został na podstawie autentycznych wydarzeń; scenariusz oparty na wspomnieniach reportera BBC, który był świadkiem ludobójstwa w Rwandzie w 1994 roku.


Głównymi bohaterami są stary ksiądz Christopher i nauczyciel języka angielskiego Joe. Obaj prowadzą szkołę École Technique Officielle (ETO) w Kigali (zdjęcia realizowane były dokładnie w tym samym miejscu, również część aktorów oraz ekipy realizacyjnej składała się z Rwandyjczyków, którzy przeżyli tragedię).

Joe to młody człowiek, który postanowił zrobić sobie roczną "przerwę" od normalnego życia. Jest pełen wiary i zapału; wierzy, że może zmienić świat na lepsze. Kiedy w mieście rozpoczyna się rzeź zapoczątkowana przez członków plemienia Hutu, cywile z plemienia Tutsi szukają w szkole schronienia. Joe przyrzeka swojej ulubionej uczennicy Marie, że zarówno on, jak i wojsko, będą ich chronić przed krwawą jatką, jaka dzieje się w mieście. Początkowo placówkę ochraniają również pokojowe siły ONZ, jednak po paru dniach biernego na razie oblężenia przez Hutu, dostają rozkaz, aby wycofać się ze szkoły na bardziej bezpieczne lotnisko. Tym samym skazują Rwandyjczyków na pewną śmierć.

Joe nie wie, co robić; z jednej strony chciałby zostać z Tutsi w szkole - wśród cywilów są przecież jego uczniowie i ich rodzice, którym przyrzekł opiekę Z drugiej - bardzo boi się śmierci; doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co czeka tych, którzy zostaną w opuszczonej przez siły ONZ szkole. Rozdarty pomiędzy chęcią przeżycia, a ochroną bliskich mu osób, zadaje Marii pytanie: "Co powinienem zrobić"? W końcu, w ostatniej chwili decyduje się wyjechać razem z żołnierzami, którzy wraz ze wszystkimi europejczykami, ewakuują się w stronę lotniska. Gdy tylko znika ostatnia wojskowa ciężarówka, na teren szkoły wkraczają bojówki Hutu i mordują 2 500 schronionych tam Tutsi. Księdzu Christopherowi, który zdecydował się pozostać do końca, udaje się potajemnie wywieźć ze szkoły kilkoro dzieci. Po drodze trafia jednak na blokadę i ginie od kuli starego znajomego z plemienia Hutu.

"Shooting Dogs" to nie tylko film o Rwandzie czy też o samej Afryce. To film o człowieku, o ludzkich zachowaniach i tym, co w życiu najtrudniejsze - o podejmowaniu wyborów. Stając przed kolejną decyzją, tak jak bohaterzy filmu, stajemy przed pytaniami - robię źle, czy może też - robię dobrze? A może po prostu lepiej nie robić nic? Tragiczne wydarzenia w École Technique Officielle skłaniają do dużo głębszych przemyśleń, ukazują bowiem sytuację bez wyjścia, na którą nałożyły się lata określonych decyzji. Czy powrót wojsk do szkoły uratowałby Tutsi przed zagładą czy może też tylko przedłużył agonię ludzi? Czy istniał sposób, który uratowałby życie nie tylko uciekinierom ze szkoły, ale także tym, którzy pozostali w miastach? Ten film, mógłby być także filmem o wydarzeniach w Kosowie czy Dachau... Nie ukazuje on bowiem ani czarnej, ani białej strony życia; istnieje tylko człowiek i jego zdolność do podejmowania określonych decyzji.






niedziela, 06 stycznia 2008
Żywot Briana, reż. Terry Jones
[Pokaz filmu: 18.03.2007, Kino Paradiso, Al. Solidarności 62, g. 21:00] Bilety: studencki 5 PLN, normalny 10 PLN]

„Żywot Briana”, jedno z najbardziej błyskotliwych i dopieszczonych dzieł Monty Pythona, był od samego początku filmem kontrowersyjnym. Spotkał się z ogromną falą krytyki, został potępiony zarówno przez reprezentantów Kościoła katolickiego, jak i protestantów, tudzież rabinów żydowskich. Jeśli jednak ktoś ma głębokie poczucie humoru, nie obrusza się na kpinę z religijności, której wiele aspektów "Żywot Briana" wyszydza, to przy filmie Pythonów ma szansę ubawić się po same pachy!

Przyznam szczerze, że nie lubię pisać o dziełach dla mnie kultowych. A tak jest z Żywotem Briana i przykro mi ale nie potrafię pisać o tym filmie subiektywnie. Już na wstępie wyznam więc, że jest to dla mnie jedna z najlepszych komedii – komedii, na której nawet przy setnym seansie będę się śmiał.

A więc po kolei:

W 1979 roku Monty Python realizuje kolejny film zatytułowny Monty Python’s Life of Brian (Żywot Briana według Monty Pythona – EMI wycofuje się z udziału w produkcji i film w końcu zostaje sfinansowany przez Georga Harrisona) uznany oględnie mówiąc za kontrowersyjny i oskarżony o bluźnierstwo – wywołał prawdziwy skandal. W wielu krajach niedopuszczony do rozpowszechniania, gdyż opowiada o życiu pewnego człowieka, urodzonego na początku naszej ery w Galilei z nieznanego ojca. Kontrowersyjne przyjęcie filmu wynikało z nieporozumienia. Zarzucano Pythonom, ze nakręcili parodię Nowego Testamentu. Nie pomogło umieszczenie w filmie postaci Chrystusa ukazanego wcale nie parodystycznie. Kamieniem obrazy stała się scena ukrzyżowania. Nie chciano pamiętać, że krzyżowanie było pospolitym w owych czasach sposobem egzekucji. Ostrze satyry w Żywocie Briana skierowane było przeciw fanatyzmowi, dogmatyzmowi i nietolerancji.

A o czym jest w gruncie rzeczy film?

Żywot Briana jest to komedia będąca jednocześnie paralelą Nowego Testamentu, a dokładniej żywota Jezusa Chrystusa. Odczytać można też go jako satyrę na masowo produkowane filmy o tematyce religijnej. Tytułowy Brian jest synem Żydówki i Rzymianina, urodzony w tym samym czasie co Jezus, czego można się domyślać z początkowych scen filmu, gdy Trzej Królowie docierają z darami do niego, jednakże po złożeniu darów zauważają swój błąd i odbierając w bezceremonialny sposób jego matce prezenty udają się do położonej niedaleko stajenki.

Właściwa fabuła filmu dotyczy problemów dorosłego Briana, który początkowo wraz z matką ma możliwość wysłuchania ośmiu błogosławieństw, zupełnie nie rozumianych przez zgromadzonych przed Jezusem ludzi. W dalszej części filmu przez splot różnych przypadków wiąże się z Narodowym Frontem Wyzwolenia Judei, do którego pragnie się przyłączyć, jednakże wobec nieufności jego nielicznych członków wyznaczona jest mu misja sabotażu polegającego na wypisaniu na murze hasła Rzymianie idźcie do domu. Misja ta zostaje jednak przerwana przez rzymskich legionistów, z których jeden dopatruje się błędów gramatycznych i nakazuje przepisać hasło poprawnie 100 razy. Gdy Brian kończy swą pracę inny patrol zauważa go i zaczyna się niekończący pościg i ukrywanie się głównego bohatera przed prześladowcami...

Podsumowując:

Żywot Briana, jak i całość dokonań grupy Moty Pythona uchodzi za kontrowersyjną, a zarazem przełomową, odkrywczą czy wręcz kultową. Podobnie jest z jednym z ich najlepszych obrazów, tj. Żywotem. O fabule jak i gagach można by napisać książkę jednak najlepiej jest puścić sobie raz jeszcze film i po prostu dobrze się pośmiać.

Trailer:



Artykuł pisany przy pomocy m.in. Wikipedii
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13






Kontakt
Subskrybuj newsletter



Zarezerwuj bilet SMSem!